'Zapuśćmy się na wiosnę ;)!' czyli kolejna akcja u 'Włosy na emigracji...'.

, , 11 comments
Jeśli może kojarzycie wcześniejsze wpisy, wiecie, że brałam udział w akcji jesiennej, jednak wtedy ścięłam dużo włosy i skończyłam z wynikiem prawie takim samym jak na początku akcji, zatem pojawieniem się wiosennej wersji bardzo mnie ucieszył, ponieważ dalej dążę do długich zdrowych włosów.




Akcja tym razem trwa od 1 lutego, ale zgłaszać się możemy do 7. Podsumowanie ogólne pojawi się w dzień dziecka czyli 1 czerwca, jako taki prezent od nas dla siebie :). Zatem czas trwania jest o miesiąc dłuższy niż ostatnio. U mnie akcja zaczęła się nawet dzień wcześniej nic o niej samej nie wiedząc, a mianowicie przed myciem nałożyłam maść końską na skórę głowy na około godzinę. Moja intuicja zatem sama wyznaczyła preparat jaki będę stosować podczas pierwszego miesiąca.


Początek.

Długość włosów zmierzyłam jak ostatnie metodą Henrietty, na prostych włosach. Wykonałam dwa pomiary, raz sama a raz dzięki pomocy chłopaka. Wyniki do odpowiednio 65,2 cm oraz 65 cm. Oczywiście musiało się też pojawić zdjęcia poglądowe na wzorzystej koszulce i uwierzcie bądź nie ale nie mam nic co by się nadawało do wizualnego podglądu wzrostu, porwałam zatem koszulkę od chłopaka, no cóż nieco go przy tym wszystkim wykorzystałam, ale na szczęście nie narzeka :).




Preparaty stymulujące wzrost.

Przez ostatnie choroby mam dość łykania tabletek, zatem tym razem będę stawiała na różne formy wcierek. W lutym planuję stosować rozgrzewającą maść końską, w marcu pokuszę się o psikanie skóry głowy odżywka RadicalMed, w kwietniu postawię na żel aloesowy a czerwiec stoi na razie pod znakiem zapytania, zobaczymy co przyjdzie mi do głowy w tym czasie.


Cel.

Moim poprzednim celem było zagęszczenie włosów, ponieważ wypadały. Na szczęście z tym się już uporałam i mam ładnie zarośnięte zakola i szyję. Teraz skupię się na samej długość, fryzjera będę odwiedzać tylko na skrócenie grzywki i ewentualne zabiegi pielęgnacyjne, zatem doskonale będę widzieć ich przyrost. Poprzednim razem udało mi się uzyskać około 7 cm, w związku z tym, że teraz akcja trwać będzie dłużej liczę na 8 może 9, zatem trzymajcie kciuki :).


-----------------------------------
Pozdrawiam
J.

11 komentarzy:

  1. Swoją drogą bardzo ładny nadruk ma ta koszulka :D Powodzenia w zapuszczaniu! Zastanawiam się też na maścią końską, wiele osób mi ją polecało, ale znam potęgę jej działania rozgrzewającego i wzbraniam się przed nałożeniem tego na skórę głowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyna koszulka z jakimkolwiek nadrukiem z tyłu :) (mój wybór w sklepie ^^), a co do samej maści to u mnie np. gdy przypadkiem dotknę nią ucho to robi się ciepłe i czerwone, za to skóra głowy, tam gdzie są włosy się nie zmienia :) Żadnego podrażnienia odkąd ją mam nie wywołała :D

      Usuń
  2. Powodzenia :) ja również biorę udział w akcji a na blogu znajdziesz szczegółowy plan przyrostowy dla moich włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgłosiłam się do akcji, wczoraj musiałam sporo ściąć włosów i teraz muszę przyłożyć się do zapuszczania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne masz włosy, ja niedawno obcięłam, więc nawet nie myślę o zapuszczaniu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Włosy wyglądają świetnie! Jestem ciekawa tej rozgrzewającej maści końskiej, sama bym chyba się chyba nie odważyła ze względu na różne opinie...
    Powodzenia w zapuszczaniu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. 3mam kciuki Kochana :)! Koszulka chlopaka idealna do akcji :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja od paru lat mam tej samej długości włosy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś urosną do wymarzonej długości :) wierzę w to :*

      Usuń